Natalia Śmigielska

Bezpłatna konsultacja

Tag: sygnały głodu i sytości

  • Dlaczego ciągle jestem głodna? Spojrzenie psychodietetyka

    Dlaczego ciągle jestem głodna? Spojrzenie psychodietetyka

    To uczucie jest doskonale znane większości z nas. Ledwo odłożyłaś widelec, a już myślisz o kolejnym posiłku. Burczy Ci w brzuchu, brakuje Ci energii, a myśl o sięgnięciu po kolejną przekąskę staje się coraz bardziej natarczywa. Pytanie „dlaczego ciągle jestem głodna?” często bywa źródłem frustracji, ale odpowiedź na nie rzadko jest prosta i nie sprowadza się wyłącznie do kwestii spożytych kalorii. Jako psychodietetyk, wiem, że ciągłe uczucie głodu to złożona relacja pomiędzy fizjologią a psychiką, a zrozumienie jej to pierwszy krok do odzyskania wewnętrznej równowagi.

    Rozpoznaj swojego głoda: fizjologiczny vs. emocjonalny

    Pierwszym i najważniejszym krokiem do poradzenia sobie z tym problemem jest nauczenie się rozróżniania, jaki rodzaj głodu odczuwasz. Głód fizjologiczny jest sygnałem od Twojego ciała, że potrzebuje ono paliwa. Narasta stopniowo i zazwyczaj towarzyszą mu fizyczne odczucia, takie jak burczenie w żołądku, poddenerwowanie czy spadek koncentracji. Jedząc w odpowiedzi na ten sygnał, po prostu zaspokajasz biologiczną potrzebę.

    Zupełnie inaczej wygląda głód emocjonalny. Pojawia się nagle, często pod wpływem silnych emocji – stresu, nudy, smutku czy lęku (czasem także radości). Nie jest to pragnienie zjedzenia czegokolwiek, ale bardzo konkretnej rzeczy: czegoś słodkiego, słonego czy chrupiącego – często to ochota na ulubiony comfort food. Jedzenie w tym przypadku staje się narzędziem do ukojenia emocji, a nie do zaspokojenia głodu. To próba wypełnienia wewnętrznej pustki, która nigdy nie zostanie zaspokojona przez jedzenie.

    Więcej o głodzie fizjologicznym i emocjonalnym przeczytasz tutaj.

    Gdy posiłki nie dają sytości: co jest na talerzu?

    Niewłaściwa kompozycja posiłków to jedna z najczęstszych fizjologicznych przyczyn ciągłego głodu. Jeżeli Twoja dieta opiera się głównie na węglowodanach prostych, szybko strawisz posiłek, a poziom cukru we krwi gwałtownie wzrośnie i opadnie, co wywoła kolejny atak „wilczego głodu”. Aby temu zapobiec, zadbaj o to, by każdy posiłek był zbilansowany. Białko i zdrowe tłuszcze zapewnią długotrwałe uczucie sytości, a węglowodany złożone, takie jak kasze czy pełnoziarniste pieczywo, ustabilizują poziom energii. Pamiętaj także o odpowiednim nawodnieniu – bywa, że pragnienie mylone jest z głodem.

    Stres i emocje: głowa, która też potrzebuje „jeść”

    Jedzenie i emocje są ze sobą nierozerwalnie połączone. Długotrwały stres, lęk czy nuda mogą zaburzać naturalny mechanizm głodu i sytości. Organizm, wystawiony na działanie hormonów stresu, domaga się łatwo dostępnej energii, często w postaci wysokoprzetworzonych produktów. W ten sposób jedzenie staje się dla nas strategią radzenia sobie z trudnymi emocjami. To błędne koło, w którym zajadamy stres, a potem czujemy się winni, co tylko potęguje negatywne emocje i prowadzi do kolejnego sięgnięcia po jedzenie.

    Pułapki restrykcyjnych diet

    Ironicznie, ciągłe poczucie głodu może być również efektem restrykcyjnych diet i „oszczędzania kalorii”. Długotrwałe ograniczanie się prowadzi do nasilonej fiksacji na jedzeniu i osłabienia samokontroli. W efekcie, po okresie restrykcji często dochodzi do napadów objadania się, szczególnie wieczorami, gdy poziom energii psychicznej jest najniższy. Takie myślenie, oparte na zero-jedynkowych zasadach, odcina nas od naturalnych sygnałów, jakie wysyła nasze ciało.

    Zamiast walczyć, zacznij słuchać: w stronę samoregulacji

    Zamiast ciągłej walki z głodem i nakładania na siebie kolejnych zakazów, warto nauczyć się słuchać swojego ciała i pracować nad relacją z jedzeniem. Jedzenie intuicyjne to proces, w którym to Ty, a nie rozpiska od dietetyka, decydujesz, kiedy, co i ile jesz.

    Dowiedz się więcej o jedzeniu intuicyjnym.

    Zadbaj o to, by posiłki były odżywcze i satysfakcjonujące. Odkryj inne niż jedzenie sposoby na ukojenie emocji – może to być wieczorna chwila dla Ciebie: moment z herbatą, ulubiona muzyka, pisanie w dzienniku albo po prostu krótki spacer. Pamiętaj, że samoregulacja, która dba o dobrostan organizmu, jest lepszym kompasem niż samokontrola, która ślepo dąży do wyniku. Praca nad tym to proces, który wymaga cierpliwości i wyrozumiałości dla siebie.

    Podsumowanie

    „Dlaczego ciągle jestem głodna?” – ciągłe poczucie głodu, nawet po jedzeniu, rzadko jest wyłącznie problemem fizjologicznym. Najczęściej wynika ze złożonej interakcji między tym, co jesz, a tym, co czujesz. Kluczem do odzyskania kontroli jest nauczenie się odróżniać głód fizjologiczny od emocjonalnego. Pamiętaj, że zbilansowane posiłki, zawierające białko, zdrowe tłuszcze i węglowodany złożone, zapewniają długotrwałą sytość. Równie ważne jest jednak radzenie sobie ze stresem i emocjami w sposób, który nie polega na zajadaniu ich. Zamiast szukać kolejnej restrykcyjnej diety, zacznij słuchać swojego ciała i budować z nim zdrową, opartą na zaufaniu relację.

    →Jeśli czujesz, że trudno Ci samodzielnie rozpoznać, skąd bierze się to uczucie i jak sobie z nim radzić, zapraszam Cię na konsultację psychodietetyczną. Wspólnie znajdziemy źródło problemu i opracujemy strategie, które pomogą Ci odzyskać zdrową relację z jedzeniem i ze sobą.

    Sprawdzam wolne terminy!

  • 4 nieoczywiste sposoby na uważne jedzenie: jak odzyskać radość z jedzenia?

    4 nieoczywiste sposoby na uważne jedzenie: jak odzyskać radość z jedzenia?

    Czy zdarza Ci się jeść w pośpiechu, nie do końca czując smak i zapominając o prawdziwej przyjemności z jedzenia? Masz dość, że orientujesz się, że jesz posiłek dopiero w chwili opróżnienia talerza? Męczy Cię rozproszenie i leżący w pobliżu telefon czy włączony telewizor?

    Wiem coś o tym i jestem tu, aby podzielić się z Tobą 4 nieoczywistymi sposobami na uważne jedzenie, które pomogą Ci odzyskać maksymalną satysfakcję z każdego kęsa. Jako psychodietetyk, wiem, jak ważne jest budowanie zdrowej relacji z jedzeniem – takiej, która karmi nie tylko ciało, ale i napełnia spokojem głowę.

    Dlaczego warto jeść uważnie?

    W dzisiejszym zabieganym świecie, jedzenie często staje się jedynie czynnością do „odhaczenia”. Jemy przed telewizorem czy komputerem, w samochodzie, scrollując telefon. To prowadzi do rozproszenia, utraty przyjemności z posiłku, a często także do przejadania się i braku świadomości sygnałów płynących z naszego ciała. Uważne jedzenie (mindful eating) to sztuka bycia w pełni obecnym podczas posiłku, angażując wszystkie zmysły i wsłuchując się w wewnętrzne sygnały głodu i sytości. Jeśli chcesz zgłębić temat świadomego odżywiania, sprawdź mój artykuł o tym, jak odróżniać prawdziwy głód od głodu emocjonalnego.

    Moje sprawdzone metody na uważne jedzenie i odzyskanie radości z jedzenia

    Poznaj moje osobiste sekrety uważnego jedzenia, które sprawiły, że każdy posiłek stał się doświadczeniem pełnym smaku i świadomości.

    1. Posiłki na zewnątrz, czyli natura jako Twój partner w uważności 🌳

    To był dla mnie absolutny game changer tego lata! Wyjście z jedzeniem na zewnątrz – na taras czy do ogrodu – sprawiło, że moje posiłki stały się prawdziwą ucztą dla zmysłów. Zamiast wpatrywać się w ekran, patrzę w niebo, na zieleń, na mojego psiego towarzysza-żebraka, zamienię słowo z mężem, pokontempluję śpiew ptaków, zachwycę się zapachem okolicznych roślin.

    Brak rozpraszaczy, tylko czysta obecność w naturze. Ta zmiana otoczenia naturalnie wycisza umysł i skupia uwagę na tym, co najważniejsze – na jedzeniu i otaczającym Cię świecie. Spróbuj, a zobaczysz, jak inaczej potrafi smakować jedzenie w naturze, gdy naprawdę jesteś tu i teraz. To proste, a tak skuteczne ćwiczenie uważności!

    2. Jedzenie rękoma, czyli sensoryczna podróż w głąb doświadczenia jedzenia 🤌🏻

    Zdziwiona/y? A jednak! Wszystko, co tylko mogę, staram się jeść… rękoma. To niesamowite, jak dotyk wyostrza zmysły! Nagle możesz poczuć temperaturę jedzenia, jego strukturę – czy jest chrupiące, miękkie, klejące, gładkie. To taka mini sensoryczna lekcja uważności w każdym kęsie, która natychmiast przenosi Cię w głąb doświadczenia jedzenia.

    Oczywiście, używam łyżki do owsianki czy zupy, ale pinsy, omlety, tosty, gotowane warzywa, owoce, ciasta? Wszystko rękami! Dotyk jest jednym z najbardziej pierwotnych zmysłów i angażowanie go podczas jedzenia pomaga nam połączyć się z jedzeniem na głębszym poziomie. Spróbuj – to świetny sposób na trening uważności podczas jedzenia.

    3. Samodzielne przygotowywanie posiłku, czyli faza głowowa trawienia w akcji 🧠

    Czy wiesz, że proces trawienia… rusza już w momencie myślenia o posiłku? To nie żart, to ma swoją naukową nazwę – faza głowowa trawienia! Gdy kroimy, mieszamy, układamy składniki, nasz mózg dostaje sygnał: „Za chwilę jedzonko!”. Zaczynamy wydzielać więcej śliny, żołądek wydziela więcej soków trawiennych.

    Nawet proste złożenie kanapki od podstaw – pokrojenie pieczywa, przygotowanie warzyw, nałożenie ulubionych dodatków (angażując zmysły dotyku, wzroku i węchu) – to już wystarczy, aby nasz mózg dał znać reszcie ciała o zbliżającym się posiłku. Dzięki temu także zwalniamy tempo, nastawiamy się mentalnie na posiłek i wchodzimy w niego bardziej świadomie. To nie tylko przygotowanie posiłku, to przygotowanie umysłu do jedzenia.

    4. Reagowanie już na delikatny głód, czyli klucz do spokojnego i świadomego jedzenia 🌀

    To chyba jeden z najtrudniejszych, ale i najbardziej satysfakcjonujących punktów, zwłaszcza po latach bycia na diecie i zagłuszania głodu kawą czy gumą do żucia (been there, done that!).

    Zauważyłam, że gdy zaczynam przygotowywać posiłek, czując delikatny głód (czyli to lekkie ssanie w żołądku, mały dyskomfort albo bardziej pragmatycznie: zbliżanie się zwyczajowej pory jedzenia), jem zupełnie inaczej. Spokojnie, małymi kęsami, dokładnie przeżuwając, z prawdziwą uważnością.

    Gdy doprowadzam się do silnego głodu, jestem sfrustrowana i chcę zjeść cokolwiek, byle jak najszybciej. Wtedy najczęściej orientuję się, że jem…dopiero pod koniec posiłku, opróżniając talerz. Zauważenie i zareagowanie na ten subtelny sygnał (delikatne burczenie w brzuchu, lekki dyskomfort z powodu braku posiłku – albo kręcenie się po kuchni w poszukiwaniu czegoś do zjedzenia) to klucz do uważnego i świadomego jedzenia, bez pośpiechu i bez poczucia „zejdź mi z drogi i nie podchodź dopóki czegoś nie zjem”. To praktykowanie jedzenia intuicyjnego w czystej postaci. Więcej na ten temat znajdziesz w moim wpisie: czym dokładnie jest jedzenie intuicyjne i dlaczego warto je praktykować.

    Podsumowanie

    Wprowadzenie tych prostych nawyków może diametralnie zmienić Twoją relację z jedzeniem i z własnym ciałem. To nie wymaga rewolucji, a odrobiny świadomości i chęci do eksperymentowania. Uważne jedzenie to nie tylko zdrowsze nawyki żywieniowe, ale także lepsze samopoczucie, większy spokój i prawdziwa radość z każdego posiłku dzięki dokładnemu smakowaniu i delektowaniu się jedzeniem.

    ✨ Potrzebujesz indywidualnego wsparcia w budowaniu zdrowej relacji z jedzeniem i uważności w codziennym życiu? Umów się na konsultację i wspólnie odkryjmy Twoje sposoby na świadome odżywianie. Kliknij tutaj, aby dowiedzieć się więcej i zarezerwować termin!